Zaleją betonem były obóz PDF Drukuj
Informacje w prasie polskiej o niszczeniu sztolni Bergkristall, części obozu koncentracyjnego KL Gusen






Zaleją betonem były obóz



Rzeczpospolita, 28-08-2009
Piotr Zychowicz 



Wykopane przez polskich więźniów podziemne sztolnie są niszczone przez austriackie władze.


W 1944 i 1945 roku w Gusen powstało całe podziemne miasto. Kilometry korytarzy, torów kolejowych, windy, specjalny system wentylacyjny i wielkie hale fabryczne. Pod koniec wojny zaczęto produkować tam samoloty dla Luftwaffe. Kompleks był odporny na uderzenia bomb i ewentualny atak gazowy. Całość została wydrążona przez więźniów obozu koncentracyjnego w Gusen. W tym wielu Polaków.

– Cały czas groziło nam przysypanie. Pewnego razu wyszedłem po coś na górę i w tym samym czasie zawalił się sufit. Zginęło dwóch kolegów, z którymi pracowałem – opowiada „Rz” Stanisław Urbaś, były więzień Gusen, który karnie został przydzielony do drążenia sztolni. Na dwa i pół roku. – Pracowaliśmy 12 godzin dziennie. Do jedzenia dawali nam brukiew, kapustę, czasami zgniłe jabłka – dodaje. Historycy oceniają, że podczas budowy kompleksu zginąć mogło około 10 tys. więźniów.

Wydrążone przez niewolników Trzeciej Rzeszy sztolnie – choć w 1946 roku próbowali wysadzić je w powietrze Sowieci – przetrwały 60 lat. Ale wszystko wskazuje na to, że niedługo pozostanie z nich niewiele. Austriacka Federalna Spółka Nieruchomości (BIG), do której należy podziemny kompleks, rozpoczęła zalewanie go tonami betonu.

– To skandal. Podziemny kompleks Gusen jest największym takim obiektem w całej Austrii. To świadectwo potworności reżimu Trzeciej Rzeszy. Nie wolno tego demolować – powiedziała „Rz” Martha Gammer, szefowa niezależnej organizacji Komitet Upamiętnienia Gusen. Według niej sztolnie powinny zostać poddane renowacji i udostępnione zwiedzającym i osobom, które przetrwały obóz.

Według Gammer wyjaśnienia BIG, że sztolnie grożą zawaleniem i zalanie ich jest jedynym wyjściem, są niewiarygodne. – Przeprowadziliśmy ekspertyzy i okazało się, że dużo taniej byłoby je odrestaurować. Aby zalać ten kompleks, potrzeba gigantycznej ilości betonu. To kosztuje. Poza tym nad sztolniami nie ma żadnych ciężkich budynków. Domyślam się więc, że chodzi o coś innego. Ktoś planuje zbudowanie tam bloków mieszkalnych – uważa Gammer.

Firma BIG zapewnia, że nie ma zamiaru „demolować byłego obozu koncentracyjnego Gusen”. – Najważniejsze jest bezpieczeństwo. Na górze znajduje się osiem domów jednorodzinnych. Jeżeli sztolnie się zawalą, to my będziemy winni. Zdajemy sobie jednak sprawę z delikatności sytuacji i zostawimy dwa kilometry niezalanych korytarzy do celów upamiętnienia ofiar Gusen. Więcej zrobić nie możemy – powiedział „Rz” rzecznik BIG Ernst Eichinger.

(źródło: rzeczpospolita.pl )

 




KZ Mauthausen-Gusen grozi zalanie betonem



Nasz Dziennik, 29-08-2009
Waldemar Maszewski (Hamburg) 



Już od wielu miesięcy prasa austriacka alarmuje, że największe w Austrii miejsce kaźni tysięcy ludzi - podziemne hale produkcyjne kompleksu obozowego Mauthausen-Gusen - ze względu na całkowity brak zainteresowania nim władz zostanie zalane betonem.


Austriacka prasa informowała, że władze nigdy należycie nie dbały o system podziemnych hal produkcyjnych powstałych w wyniku drążenia sztolni przez wojennych więźniów kompleksu obozowego KZ Mauthausen-Gusen. Zarówno Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, jak i Urząd Ochrony Zabytków (Bundesdenkmalamt) nie zrobiły - zdaniem dziennika "Die Presse" - nic, aby zabezpieczyć obiekt przed niszczeniem. Portal internetowy nachrichten.at kilka dni temu poinformował, że pomimo wielu interwencji i nalegań ze strony historyków, a nawet Komitetu Pamięci Obozu KZ Gusen jeszcze na początku czerwca podziemne sztolnie obozu koncentracyjnego nie były chronione jako obiekty zabytkowe. Pewnie dlatego, jak informuje "Rzeczpospolita", austriacka Federalna Spółka Nieruchomości (BIG), do której należy podziemny kompleks, rozpoczęła zalewanie go tonami betonu.

Decyzja ta oznacza zniszczenie największego tego typu obiektu na terytorium Austrii. Ernst Eichinger z biura prasowego BIG potwierdził, że sztolnie będą zalewane betonem ze względu na niebezpieczeństwo zarywania się gruntu nad nimi, co grozi zawaleniem znajdujących się nad sztolniami domów. - Musimy zapewnić bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców, którzy mają domy nad sztolniami, którzy wykonują prace polowe lub budowlane nad nimi, ale także ewentualnych zwiedzających podziemne korytarze - powiedział Eichinger. Rzecznik prasowy BIG zapewnił, że nie wszystkie sztolnie zostaną zalane betonem i na pewno minimum 20 procent z nich pozostanie utrzymana jako centrum muzealne.

Przeciwko zalewaniu betonem sztolni obozowych protestują związki kombatantów i Komitet Pamięci Obozu KZ Gusen, twierdząc, że wraz ze zniszczeniem sztolni nastąpi zniszczenie jednego z największych w Austrii śladów pamięci ludzkich tragedii i cierpień doznanych w tym miejscu w okresie rządów Hitlera.

Jak się nieoficjalnie dowiedział "Nasz Dziennik", cały czas są prowadzone zakulisowe rozmowy pomiędzy gminami, na których terenie znajduje się kompleks obozowy, Federalną Spółką Nieruchomości oraz przedstawicielami byłych więźniów tych obozów. Ich celem jest znalezienie jak najlepszego rozwiązania tej sytuacji i uratowanie jak największej części systemu sztolni i przekształcenie ich w centrum muzealne.

KL Mauthausen został założony w sierpniu 1938 r. w pobliżu największego austriackiego kamieniołomu grafitu. Powstał tam wielki system sztolni nazwany Górą Kryształową - Bergkristall, który został wykonany przez setki tysięcy więźniów kompleksu obozu (w tym także Polaków). W nieludzkich warunkach wyrąbali oni podziemne hale produkcyjne mające pomieścić fabryki zbrojeniowe i wytwórnie rakiet. Według różnych źródeł, przy pracach w sztolniach zginęło pomiędzy 10 a 15 tysiącami więźniów. KL Mauthausen-Gusen należał do najcięższych obozów III Rzeszy. 

(źródło: naszdziennik.pl )


 
Advertisement
Joomla School Template by Joomlashack
School Joomla Templates and Joomla Tutorials